Znamy najbardziej oczekiwany film tej jesieni.

Dodano 2021/09/12 543 0

"Eternals" ze studia Marvela pokonał w zestawieniu 'wyczekiwanych premier' wiele nadchodzących hitów. Oznacza to jedno. Popkultura w wydaniu super bohaterskim wciąż ma się dobrze i z pewnością, jak zwykle, odkroi sobie największy kawałek tortu z box-office.


Innymi słowy "Eternals" to najbardziej oczekiwany film tej jesieni, według niedawnego sondażu przeprowadzonego przez magazyn Fandango. Z "Shang-Chi i Legendą Pierścieni", obecnie granymi w kinach, "Eternals" stał się kolejnym filmem w harmonogramie Marvela, który w rzeczywistości ma wiele wspólnego ze swoim poprzednim MCU. Na początku "Eternals" i "Shang-Chi" wprowadzają nowe i zróżnicowane grupy superbohaterów, którzy są przygotowywani do ogrywania istotnych ról w fazie czwartej i późniejszych. Oba projekty są również kierowane przez niezależnych filmowców, Chloé Zhao i Destina Daniela Crettona.

uploaded picture W "Eternals" tytułowa drużyna superbohaterów prowadzona jest przez gwiazdy z pierwszej płacowej ligi, takie jak Salma Hayek (jako Ajak) i Angelina Jolie (Thena). Inne rozpoznawalne twarze to Richard Madden jako Ikaris, Gemma Chan jako Sersi, Barry Keoghan jako Druig, Kumail Nanjiani jako Kingo, Brian Tyree Henry jako Pastos. Kit Harington wciela się w rolę Dane Whitmana, człowieka, którym zainteresowana jest Sersi. Niektóre mniej znane talenty, które z pewnością zrobią w filmie wiele hałasu, to Lia McHugh jako Sprite i Lauren Ridloff jako Makkari. Światowa premiera "Eternals" to 5 listopada.

uploaded picture Wracając do opublikowanego rankingu przeprowadzonego na łamach Fandango, to na szczycie listy jest wspomniany "Eternals", na który widzowie czekają najmocniej tej jesieni. Tuż za nim znajduje się 25. film o Jamesie Bondzie, czyli "No Time To Die" oraz pierwsza część adaptacji "Diuny" Denisa Villeneuve'a. Pierwszą piątkę oczekiwanych tytułów zamyka "Ghostbusters: Afterlife" i "Venom: Let There Be Carnage". Czołówka należy więc do tytułów franczyzowych. Jednak znalazło się miejsce w rankingu dla tytułów spoza najbardziej znanych franczyz. Takimi filmami jest "Dom Guccich" Ridleya Scotta i "Ostatni pojedynek".

uploaded picture Czy trzeba natomiast brać poważnie taki ranking? Z pewnością nie można lekceważyć samego "Eternals" na pozycji numer jeden. Faktem jest, że ma za sobą wsparcie Marvela, ale w dużej mierze kryje się tam sporo oryginalności również jeżeli chodzi o realizację. Nieznana jest do końca fabuła, a sam zarys historii jest co najmniej intrygujący. Nieśmiertelna rasa obcych musi wyjść z ukrycia, aby ochronić świat przed ich złymi odpowiednikami, Dewiantami. Najbardziej imponuje w tym rankingu fakt, że "Eternals" pokonał "No Time To Die", który przecież powinien być najbardziej oczekiwanym filmem dekady jako ostatni Bond w wykonaniu Daniela Craiga. Dlaczego tak się stało? Być może zaważyło świeże spojrzenie na gatunek filmów superbohaterskich i sylwetka samej reżyserski, nagrodzonej Oscarem Chloé Zhao? Jedno jest pewne. Marvel będzie dominował w box-office tej jesieni.

Komentarze

Brak komentarzy