Wyczekiwany "Tenet" Christophera Nolana wyniesie gatunek szpiegowski na nowy poziom!

Dodano 2020/06/08 785 0

Wszyscy fani wcześniejszych dokonań reżysera, wiedzą na co stać reżysera "nowej" trylogii o Batmanie z Christianem Balem. Napisać, że Nolan unowocześnił serię, to napisać mało. Jego "Batman - Początek", "Mroczny Rycerz" i "Mroczny Rycerz powstaje" wyniósł bohatera ze stajni DC Comics na nowy filmowy poziom. To historie o dużej sile oddziaływania, z doskonałymi aktorskimi kreacjami, a przede wszystkim takie, do których chce się widzowi wracać. Nieważne jednak, czy mamy do czynienia z kinem super bohaterskim, wojennym (jeden z najlepszych filmów wojennych XXI wieku to „Dunkierka”, w którym, ja osobiście, widzę nawet znamiona horroru, nie gatunkowego, ale ziszczającego się pod postacią namacalnej grozy za wydmami). Widzowie, którzy śledzą dokonania Nolana, studiują jego plany i wertują z uwagą każdą wzmiankę o nowym projekcie mieli nadzieję, że Christopher nolan będzie mógł wyreżyserować film z cyklu przygód agenta Jamesa Bonda. Z pewnością, Nolan jak to Nolan, ugryzłby postać stworzoną przez Iana Fleminga od innej stronie. Bonda nie przyjdzie mu zrealizować, ale "Tenet", który jest przecież kinem przede wszystkim szpiegowskim rekompensuje trochę oczekiwania widzów.


Co natomiast wiemy o "Tenet", który jeżeli nic się nie zmieni, wejdzie do kin 17 lipca? Strzępy informacji o scenariuszu zdradzają, że chodzi o powstrzymanie III wojny światowej, dzięki agentowi, który ma zdolność zajrzenia w przyszłość. Christpher Nolan idąc więc poniekąd tropem swojej "Incepcji" wykrzywi świat, złamie rzeczywistość, wstrząśnie prawami, które decydują o naszym życiu.


O "Tenet", którego budżet zamknął się (podobno) w 200 milionach dolarów sam Nolan mówi (w wywiadzie dla magazynu Total Film):


"To film wielkich ambicji, który zabierze widzów w niesamowitą podróż. Film szpiegowski, który zaprosi ich na nowe terytorium i w rejony, których wcześniej nie odwiedzali"


W filmie zagrają między innymi John David Washington, Robert Pattinson, Elizabeth Debicki, Kenneth Branagh, Michael Caine, Dimple Kapadia, Aaron Taylor-Johnson i Martin Donovan. Szczególnie cieszy tu angaż Pattinsona i prawdziwą przyjemnością jest przypatrywanie się kolejnym, doskonałym jego wyborom. Autorem zdjęć w "Tenet" jest Hoyte Van Hoytema (będzie to trzeci wspólny pełnometrażowy film reżysera i operatora). Twórcą muzyki został

Ludwig Göransson, co jest szczególnie ekscytujące w momencie, gdy już wszyscy wiemy jaką fantastyczną muzykę stworzył w serialu "Mandalorian". Zredefiniował (w końcu) wyświechtane muzyczne partytury z którymi kojarzy liśmy dotychczas uniwersum "Gwiezdnych Wojen" i zaproponował w pełni autorską ścieżkę dźwiękową. Na "Tenet" czekamy! 

Komentarze

Brak komentarzy