Wszystko co wiemy o drugiej części "Legionu samobójców". Jest specjalny zwiastun!.

Dodano 2021/03/28 373 0

Pierwszy "Legion samobójców" z 2016 roku w reżyserii Davida Ayera był niewątpliwie wypadkiem przy pracy. Ekranizacja komiksu ze stajni DC Comics oferowała wprawdzie wiele jeżeli chodzi o adaptacje powieści graficznej, bo widzowie mieli wgląd w wiele postaci, mogli zanurzyć się w nowej estetyce i mimo wszystko "Legion samobójców" był czymś nowym w tym filmowym wymierza. Fabuła dotycząca bandy złoczyńców, która musi działać w imię wyższego dobra mogła być nęcąca i rzeczywiście w niektórych momentach film był widowiskiem satysfakcjonującym. Już samo podyktowanie akcji klasycznemu rozumieniu nurtu 'men on a mission' zawsze dobrze wypada na ekranie. To samo 'men on a mission' z najlepszym przykładem, czyli "Parszywą dwunastką" daje duże możliwości reżyserowi. Jednak David Ayer, którego darzę coraz mniejszym zaufaniem (ma na swoim koncie jeden wspaniały film "Bogów ulicy", a reszta to lepsze, ale przede wszystkim gorsze próby doskoczenia do tego pułapu) źle zrozumiał konwencję i jego próba przeniesienia ulicznych gangsterskich opowieści na motyw komiksowy dał w rezultacie efekt ciężkostrawny.

uploaded picture
James Gunn to jednak inna para kaloszy i można mieć słuszne przeczucie, że twórca, który ma na swoim koncie takie filmy jak "Strażnicy galaktyki" (dwie części, w produkcji część trzecia), a wcześniej tak udany hołd dla amerykańskiego horroru sci-fi z lat 50., czyli kultowe już"Robale" da nam widowisko co najmniej spektakularne. James Gunn nie zna takiego słowa jak "ograniczenie" i jeżeli ktoś nie rozumie, że ma tutaj do czynienia z adaptacją komiksu w rozumieniu dosłownym, szybko może odbić się od tego tytułu. Dlaczego? Wystarczy obejrzeć zwiastun i zobaczyć chociażby King Sharka, by stwierdzić, że realizm to rzecz względna.

Zdjęcia do "Legion samobójców: The Suicide Squad" (oficjalny tytuł nadany w tym momencie przez polskiego dystrybutora) rozpoczęły się 20 września od 2019 roku i od tamtego czasu jesteśmy raz za razem atakowani kolejnymi rewelacjami. Najlepszym chyba (na tym etapie) elementem jest tutaj obsada. W rolę Harley Quinn, byłą lekarz psychiatrii wcieli się niezrównana Margot Robbie. Dalsza część obsady prezentuje się równie wyjątkowo. Idris Elba jako Bloodsport, John Cena jako Peacemaker, Joel Kinnaman (za którym notabene przepadam) wystąpi jako Rick Flag, Michael Rooker jako Brian Durlin / Savant. Można by oczywiście wymieniać i wymieniać, ale skończyć trzeba na King Sharku, przerośniętym humanoidalnym rekinie, pod którego głos podłoży Sylvester Stallone! Muzykę do tego widowiska skomponuje John Murphy.

uploaded picture

Fabuła to soczysty klasyk. W więzieniu Belle Reve są przetrzymywani najgorsi z najgorszych, czyli mordercy, zwyrodnialcy, mistrzowie zła obdarzeni nierzadko supermocami. Żeby odzyskać wolność są skłonni do wszystkiego, włącznie z wstąpieniem do tajnej organizacji i zasilenia Jednostki Uderzeniowej X. Ta sama jednostka kierowana przez sekcje rządowe ma pomóc zniszczyć łotrów większych i jeszcze bardziej niebezpiecznych. Co trzyma grupę uderzeniową w ryzach? Kontrola i specjalne implanty, które w razie nieposłuszeństwa eksplodują. W tym szemranym składzie grupa udaje się na wyspę Corto Maltese, by pomóc Stanom Zjednoczonym Ameryki raz jeszcze okryć się chwalę i pokonać kolejnego arcywroga. Czekamy. Premiera datowana jest na 6 sierpnia 2021 roku.


Komentarze

Brak komentarzy