Tom Hanks jako producent Elvisa Presleya. Ta rola odmieni filmografie aktora.

Dodano 2022/01/16 566 0

Reżyser Baz Luhrmann powiedział, że rola Toma Hanksa w jego nadchodzącej biografii Elvisa pokaże nową stronę ukochanego przez wszystkich aktora. Australijski reżyser Luhrmann, znany ze swojego charakterystycznego ekstrawaganckiego stylu wizualnego, będzie kontynuował stylistykę znaną z "Wielkiego Gatsby'ego" z 2013 roku biografią Króla Rock and Rolla, Elvisa Presleya. Z Austinem Butlerem w roli króla – najbardziej znanym z roli Texa Watsona w filmie Quentina Tarantino "Pewnego razu w Hollywood", film początkowo miał ukazać się w 2021 roku, zanim został przesunięty na czerwiec 2022 roku. Pierwszy zwiastun Elvisa zobaczycie tutaj:



Obok dobrze zapowiadającego się Butlera, Luhrmann obsadził hollywoodzkiego aktora Toma Hanksa w roli enigmatycznego menedżera Elvisa, pułkownika Toma Parkera. Hanks ma za sobą ponad 40-letnią karierę. Zaczynając od komedii romantycznych i ról komediowych, od tego czasu stał się jednym z największych czołowych gwiazdorów w Ameryce. Ikona amerykańskiego przemysłu filmowego, często współpracująca z inną ikoną filmu, Stevenem Spielbergiem, Hanks udowodnił, że jest jednym z najbardziej ukochanych i wszechstronnych aktorów w Hollywood. 65-latek ma na swoim koncie dwa Oscary dla najlepszego aktora, za kolejne zwycięstwa w "Filadelfii" i "Forresta Gumpa". Hanks niedawno wybrał swoje trzy ulubione filmy - wybory, które pokazują jego zakres aktorski, poprzez "Ich własna liga", "Cast Away - poza światem" i "Atlas chmur".

uploaded picture Reżyser Luhrmann niedawno rozmawiał z CinemaBlend o występie Hanksa w nadchodzącym filmie biograficznym Elvisa. Luhrmann powiedział, że lubi pracować z "dobrymi aktorami, którzy są bardzo dobrze znani z konkretnych strun w swoich instrumentach", ale znajduje "dreszczyk emocji" w aktorach drugoplanowych, aby pokazać, że "mają o wiele więcej strun". Nazywając Hanksa "Rolls Royce'em aktorów", ujawnił, że Hanks "będzie grał nową struną na swoim instrumencie" jako pułkownik Tom Parker.

"...Jeśli chodzi o pułkownika Toma Parkera, to bardzo mi się podoba - jedną z moich największych radości w życiu jest praca ze znanymi aktorami, którzy są bardzo dobrze znani z pewnych strun. Ale ekscytuje mnie pomysł bycia użytecznym, po prostu wspierającym, pozwalającym - każdy aktor zawsze ma o wiele więcej do zaoferowania, niż kiedykolwiek u nich widzisz. Zawsze mają o wiele więcej strun na swoim instrumencie, niż mogą grać.

Więc jedną z największych emocji w pracy z Tomem, który jest Rolls Royce'em aktorów, mam na myśli, wiesz, to jest jazda, w trakcie której chcesz być. Ale być wokół niego i pozwolić mu - będzie grał nową strunę na swoim instrumencie. I myślę, że to ekscytujące widzieć ten proces."

Znany z grania zarówno ról dramatycznych, jak i komediowych, Hanks jest często obsadzany w autorytatywnych i dojrzałych rolach pasujących do jego statusu aktorskiego "Rolls Royce'a". W 2019 roku zagrał amerykański skarb narodowy mr Rogersa w "Cóż za piękny dzień". Dwa lata wcześniej Hanks zagrał redaktora Washington Post Bena Bradlee w obrazie Spielberga z 2017 roku "Czwarta władza". Nie dając się jednak przygnębić stereotypowi, Hanks nadal przyjmuje wszechstronne role, takie jak postapokaliptyczny "Finch" z 2021 roku. W 2012 roku przyjął jedną ze swoich najbardziej ryzykownych ról: wcielił się w sześć postaci w epickim "Atlasie chmur" sci-fi Wachowskiego.

uploaded picture Wydaje się jednak, że według własnego raportu reżysera Luhrmann wyciągnął inną stronę Hanksa do swojego szóstego filmu fabularnego. Pułkownik Tom Parker, menedżer talentów, który odkrył Presleya, wiódł ciekawe życie, ryzykując swoją fortunę i będąc celem oskarżeń, że zarządzał dobrami Presleya nieetycznie. Chociaż Hanks grał wcześniej nieetyczne, a nawet nikczemne postacie, aktor może być zmuszony do wniesienia czegoś nowego, aby wcielić się w enigmatycznego menedżera Elvisa. Uwagi Luhrmanna sugerują jednak, że Hanks może mieć jeszcze więcej niespodzianek w zanadrzu.

Komentarze

Brak komentarzy