To oficjalne! "Cloverfield 2" wchodzi w tryby produkcyjne.

Dodano 2021/01/31 516 0

Mówcie i piszcie co chcecie. "Cloverfield", lepiej być może znany pod tytułem "Projekt: Monster" z 2008 roku w reżyserii Matta Reevesa doczeka się oficjalnego sequelu. To oficjalne i to się dzieję naprawdę. Przypomnę może, że "Projekt: Monster" film sci-fi z budżetem 25 milionów dolarów, do tej pory zarobił ponad 170 milionów dolarów i chociażby to jest zastanawiające, dlaczego tak długo musieliśmy czekać na sequel. Odpowiedź jest wielce problematyczne , bo rzesza producentów czując potencjalny sukces próbowała ze swoimi innymi produkcjami podpiąć się pod rzeczony tytuł. Intrygujące jest to, że w dużej mierze im się udawało, a fani próbowali złapać choćby wątłą nić łączącą kultowy już tytuł z nieoficjalnymi sequelami, spin-offami i innymi.

uploaded picture

"Projekt: Monster" był genialny w swej prostocie. Wykorzystując nigdy nie nudząc się formułę found footage opowiadał o ataku obcych na Nowy Jork. Grupka przyjaciół organizuje imprezę pożegnalną chłopakowi i chce uwiecznić to wiekopomne zdarzenie na video. Od tego zaczyna się pomysł koncepcyjny, bo ta sama taśma rejestruje inwazję. "Projekt: Monster" jest sprytny, bo jak sami wiecie 25 milionów dolarów to nie jest znowu tak wielki budżet, by przeprowadzić srogi kosmiczny atak na wielomilionową miejską aglomerację. Matt Reeves o tym wiedział, ale mając wspomniany found footage jako środek formalny, mógł wiele rzeczy ukryć, pozostawić w cieniu wątpliwości, zagrać cieniami, doniesieniami, dźwiękiem. Liczyła się panika, chaos i coś za rogiem, czego do końca nie można było, w pełnej krasie, zauważyć. Dal mnie, obok "Blair Witch Project", film Matta Reevesa był szczytowym osiągnięciem found footage i przede wszystkim bardzo dobrym monster-movie. Te mniej i bardziej oficjalne kontynuacje, lub po prostu filmy rozszerzające uniwersum to "10 Cloverfield Lane" i "The Cloverfield Paradox". Oba niezwykle udane, pomysłowe i dające niego wgląd w szerszy zamysł.

uploaded picture

Teraz to już oficjalne. J.J. Abrams zabiera się za kontynuacje filmu z 2008 roku. Według zachodnich mediów J.J. Abrams wraz z firmą produkcyjną Bad Robots pracuje właśnie nad bezpośrednią kontynuacją, budując jednocześnie pełnoprawną już franczyzę. Jaka to będzie kontynuacja? Nie wiadomo. Z tego co udało nam się natomiast dowiedzieć, to to, że niestety "Cloverfield 2" nie będzie już filmem w stylu found footage i jest niemal pewne, że za reżyserię nie będzie odpowiadał Matt Reeves/


Od pierwszej części minęło ponad 10 lat. Przypomnę również, że wszyscy główni bohaterowie zginęli w czasie inwazji obcych, więc J.J. Abrams będzie musiał stworzyć świat już po ataku. Mam nadzieję, że spełni się tym samym dość śmiałe założenie, że zobaczymy w końcu świat "po inwazji", zasiedlony ogromnymi obcymi z odległej galaktyki z kilkoma tylko ludźmi, którym jakimś cudem udało się przeżyć. Scenariuszem zajmie się doświadczony już na tym polu Brytyjczyk Joe Barton. To spod jego ręki wyszedł między innymi świetny scenariusz do serialu, kryminalnego dramatu "Giri / Haji". To dobrze wróży, bo z reguły jest tak, że pisarz nie mający bezpośrednio do tej pory częstego kontaktu z danym gatunkiem, wnosi do tematu ogromny powiew świeżości, czego twórcom "Cloverfield 2" szczerze życzymy,

Komentarze

Brak komentarzy