Thriller w czasie pandemii? "Locked Down" w styczniu na HBO.

Dodano 2021/01/06 586 0

Zacznijmy od najmilszego, czyli od daty premiery nowego filmu powstałego pod skrzydłami HBO. Otóż czas pandemii przygotował nas już na to, że wyrastające znienacka filmy wnet będą emitowane na którejś z platform streamingowych. Nie inaczej jest z "Locked Down", który premierę będzie mieć już za chwilę, czyli 14 stycznia właśnie na HBO. "Locked Down" wpisze się w nurt filmów sensacyjnych, a najbliżej mu będzie do podgatunku 'heist movie', czyli opowiadać będzie o napadzie rabunkowym. Wcześniej rzecz jasna opracowywany będzie plan. W filmach spod znaku 'heist movie' najważniejszy jest team, czyli drużyna, która będzie odpowiedzialna za skok, później istotną rolę odgrywają motywację, a w końcu, ostatecznie, cel skoku, pieniądze, dobra materialne, czy towar innego rodzaju. Kilka najlepszych 'heist movie' proponujemy w powiązanych z tym newsem filmach i każdy z nich gorąco polecam, bo to nie tylko kawał filmowej frajdy, ale tytuły, które w jakiś sposób przyczyniły się do rozwoju gatunku, a w niektórych przypadkach możemy nawet mówić o kamieniach milowych.



Bohater dzisiejszej wzmianki, czyli "Locked Down" opowiadać będzie o parze, która w czasach pandemii decyduje się na kradzież drogocennego diamentu. Dlaczego pomysł może chwycić i dlaczego na "Locked Down" należy zwrócić uwagę? Jest to mimo wszystko jedna z nielicznych dużych produkcji, którą udało się nakręcić w całości w rzeczywistym lockdownie w Wielkiej Brytanii, a tłem wydarzeń w filmie również będzie czas kwarantanny i szalejącego COVID-19. Brzmi intrygująco? Owszem, takie rzeczywiście jest. Gdy dodamy do tego fakt, że twórcy spróbują wymieszać gatunki i z thrillerem sprzedać sporo humoru i filmu romantycznego, szykuje się nam niezła niespodzianka na VOD. Możemy bowiem wyobrazić sobie te wszystkie perturbacje na ekranie, gdy bohaterowie zmuszeni są do ciągłego łączenia się przez video komunikatory, czy omijając obostrzenia narzucone przez państwo jednak decydują się na karkołomny napad na jubilera. Złodzieje w czasach pandemii mają zdecydowanie trudniej niż ci, którzy mogli ukryć się w tłumie.



W rolach głównych w "Locked Down" zobaczymy dwójkę aktorów, których występy zawsze zwiastowały dobre filmy. Anne Hathaway i Chiwetel Ejiofor to jednak nie koniec smakowitej obsady. W kolejnych rolach zobaczymy między innymi Bena Kingsleya i Bena Stillera. Jest więc na co czekać. Anne Hathaway grałą ostatnio w 2018 roku w "Ocean's 8", więc można napisać, że napady rabunkowe niedawno przerabiała. Chiwetel Ejiofora mogliśmy oglądać natomiat w "The Old Guard", niestety jednej ze słabszych produkcji Netfliksa. Mam jednak dość dużo oczekiwań co do samego filmu ze względu na sylwetkę reżysera. Doug Liman, bo o nim mowa miał przecież fantastyczny start w branży w latach 90. Jego drugi pełnometrażowy film, "Swingers" to rzecz kultowa w niektórych kręgach. Podobnie zresztą jak "Go" z 1999 roku, który po dziś dzień ma swoich wiernych fanów. To właśnie po "Go', kiedy Doug Liman dał się poznać jako twórca z werwą i wigorem, dostał szansę na wielki budżet i poradził sobie doskonale realizując w 2002 roku "Tożsamość Bourne'a". Kariera usłana różami? Nie zawsze, bo wypada chociażby wspomnieć nieczytelnego i niemrawego zarazem "Jumpera". Za to nakręcony w 2017 roku "Barry Seal: Król przemytu" z Tomem Cruisem to już strzał w dziesiątkę. Czy wypada więc stwierdzić, że nadchodzący "Locked Down" będzie filmem dobrym? Ja sądzę, że może być nawet bardzo dobrym. Aktualny temat, znajome tło, problemy, które dotyczą w chwili obecnej nas wszystkich i fantazja na temat napadu. To chwyci.


Komentarze

Brak komentarzy