"The Little Things". Denzel Washington i Rami Malek tropią seryjnego zabójcę. Zwiastun.

Dodano 2020/12/23 340 0

Gdy kina wciąż pozostają zamknięte, przyszło nam spoglądać z nadzieją na platformy VOD. Tam natomiast szykuje się moc niespodzianek. Wszyscy już wiemy, że notorycznie przesuwane premiery kinowe znajdą swoje miejsce na HBO, Netflix i innych. Również te zapowiadane są z marszu wprowadzane do usług streamingowych. Nie inaczej będzie z "The Little Things", który w styczniu będzie mieć premierę na HBO.



Będzie to ósmy pełnometrażowy film w karierze 56. letniego amerykańskiego reżysera Johna Lee Hancocka. Z jednej strony można napisać, że Hancock to doświadczony filmowiec, uznany przez Akademię Filmową, bo przecież szereg jego filmów uhonorowano na różnych festiwalach. Z drugiej strony repertuar Hancocka (propozycje z jego filmografii zamieściliśmy w powiązanych filmach do tego newsa) daleki jest od tego, na co liczymy w "The Little Things". W filmie, który reżyser oparł na podstawie własnego scenariusza poznamy dwójkę gliniarzy, którzy pochodzą z różnych światów. Denzel Washington zagra szeryfa Deke'a z hrabstwa Kent. To skuteczny stróż prawa, obdarzony niezwykłą intuicją, który jednak ma problemy z przestrzeganiem zasad. Historia kina detektywistycznego nauczyła nas jednak, że ci na bakier z kodeksem radzą sobie najlepiej na polu walki. Taki też będzie Deke, twardy, ale też nieobliczalny, również niereformowalny. Zupełnie innym człowiekiem, ulepionym z innej gliny, zbudowanym z szeregu zasad i książkowych definicji jest detektyw policyjny z Los Angeles, Baxter. Ta dwójka, urzędowy zdyscyplinowany Baxter i niesubordynowany Deke połączą siły, by schwytać seryjnego zabójcę, w którego wcielił się Jared Leto. Smaczku dodaje fakt, że nad życiorysem Deke'a krąży tajemnica, która wybrzmiewa tym donośniej im bliżej rozwiązania sprawy znajduje się para głównych bohaterów.