Syn Jamesa Gandolfiniego w prequelu "Rodziny Soprano"! Przyznał, że dopiero przed castingiem obejrzał kultowy serial.

Dodano 2021/02/10 215 0

Wkład "Rodziny Soprano", topowego serialu HBO w rozwój całego serialowego medium jest nieoceniony, to fakt. "Rodzina Soprano" ustawiła pewien poziom, podniosła poprzeczkę tak wysoko, że wielu chciało się chociażby zbliżyć do tej jakości i chociażby wtedy twórcy mogli mówić o sukcesie. Historia mafioza Tony'ego, który rządzi New Jersey, zmaga się z depresją, chodzi na terapeutyczne sesje i ma nie lada problemów nie tylko w kryminalnym półświatku (rodzina, dzieci, sąsiedzi, z reguły prozaiczne sprawy, które urastają do tematów o sile bomby nuklearnej) budziła respekt u widza. Widz bowiem wiedział, że ma do czynienia z czymś doskonale napisanym i zagranym.

uploaded picture

Prequel opowieści, czyli "The Many Saints of Newark" pierwotnie miał ukazać się we wrześniu 2020 roku, ale jak większość zeszłorocznych produkcji został przesunięty. Obecnie datowany jest na 24 września tego roku i jest jedną z najbardziej wyczekiwanych premier na platformach streamingowych (mam nadzieję, że nie tylko przeze mnie).

uploaded picture

Film (żeby było jasne, "The Many Saints of Newark" będzie właśnie pełnometrażowym filmem) opowiada głównie o Dickiem Moltisanti, legendarnym i często wspominanym ojcu Chrisa Moltisanti, który zmarł przed rozpoczęciem serii. Akcja rozgrywa się w czasie trwania "długiego, gorącego lata 1967 roku”, dokładnie w trakcie zamieszek w Newark spowodowanych na tle rasowym, w wyniku których zginęło 26 osób. Alessandro Nivola wciela się w Dickiego obok drugoplanowej obsady, w skład której wchodzi Leslie Odom Jr. i Michael Gandolfini, który został obsadzony w roli młodego Tony'ego Soprano. Wejście w buty ojca było trudnym zadaniem, do tego stopnia, że Gandolfini całkowicie unikał  "Rodziny Soprano",  dopóki nie przygotowywał się do zagrania nastoletniego Tony'ego. Michael Gandolfini powiedział w wywiadzie dla magazynu Vanity Fair, że nie zaczął oglądać pierwszego sezonu serialu, dopóki jego menedżer nie nalegał na przesłuchanie do roli w "The Many Saints of Newark". Chociaż początkowo całkowicie wykluczył przesłuchanie do tej roli, Gandolfini, który miał 14 lat, gdy jego ojciec zmarł na zawał serca w 2013 roku, wyjaśnił, że ufa Davidowi Chase'owi i najbardziej istotne jest aby nikt nie traktował sytuacji w kategorii nepotyzmu

"Naprawdę ciężko było oglądać mojego tatę.... Nagrałem cztery godziny jego monologów z [Jennifer] Melfi i spacerowałem z nimi po Nowym Jorku bez przerwy, nieustannie, ciągle słysząc ich w słuchawkach".
uploaded picture
Reżyserem filmu jest Alan Taylor, twórca takich obrazów jak "Terminator: Genisys", "Thor: Mroczny świat" i wielu seriali w tym "Gry o tron". Ja osobiście lubię "Terminator: Genisys" i wierzę, żę Alan Taylor spisał się w swojej roli (wszak film jest już ukończony i czeka na zielone światło). Ważniejsza jednak dla mnie jest obsada, która, poza tą wcześniej wymienioną prezentuje się co najmniej donośnie. Oto kogo zobaczymy na ekranie: Vera Farmiga, Jon Bernthal, Ray Liotta. Przyznacie, że już te trzy nazwiska powodują, że krew zaczyna szybciej krążyć w Waszych kinofilskich żyłach,  Cóż, pozostaje nam czekać cierpliwie na "The Many Saints of Newark" i zacierać ręce.

Komentarze

Brak komentarzy