Premiera serialu "Bastion". Jakie są nasze oczekiwania?

Dodano 2020/12/16 485 0

"Bastion" Stephena Kinga uważane jest przez licznych czytelników, ale również przez krytyków literackich za opus magnum pisarza. Licząca ponad 1000 stron powieść (w zależności od wydań) to postapokaliptyczny majstersztyk, ale według mnie, nie bez wad. Stephen King wydał swoją powieść, w pierwszej wersji, w 1978 roku dzięki wydawnictwu Doubleday. To była dla autora bardzo trudna powieść. Liczne postaci, ogrom wątków, wielowymiarowa struktura, w której King chciał stworzyć coś na wzór eposu znanego z "Władcy pierścieni" Tolkiena. Poniekąd mu się to udało. Dzisiaj "Bastion" nabrał nowego wymiaru i brzmienia, szczególnie w tym upiornym 2020 roku. Akcja w "Bastionie" bowiem rozpoczyna się od błędu człowieka, a przedtem od jego pychy. Z amerykańskiego ośrodka badawczego, w którym naukowcy i wojsko pracowało nad tajemniczym wirusem dochodzi do incydentu. Śmiertelny wirus się wydostaje i w ciągu krótkiego czasu rozprzestrzenia się po całym świecie. Ginie 95% populacji. My, czytelnicy, towarzyszymy ocalałym, których Stephen King dzieli na dwie frakcje. Są ci oddani dobrej stronie i ci, którzy podążają za tajemniczym mrocznym człowiekiem, Randallem Flaggiem.