Pamięci Chadwicka Bosemana

Dodano 2020/08/30 553 0

Jak już zapewne Wam wiadomo w wieku 43 lat, 28 sierpnia, zmarł Chadwick Boseman. Amerykański aktor przegrał walkę z nowotworem. Chociaż jego filmografia jest skromna, to wystarczy prześledzić tytuły, żeby zobaczyć, że dopiero co nabierała rozpędu.

Na świat przyszedł 29 listopada 1976 roku. Po klasycznym przejściu wszystkich poziomów edukacji przełomem, który ukierunkował go na X muzę były studia na Howard University w Waszyngtonie, którą ukończył w 2000 roku. Nic jednak nie wskazywało na początku, że pójdzie w aktorstwo. College ukończył z tytułem Bachelor of Fine Arts w dziedzinie reżyserii. Rzeczywiście Chadwick Aaron Boseman czuł, że ma predyspozycje skłaniające go do kierowania produkcją i chciał pisać i reżyserować. Zaczął studiować aktorstwo w jednym celu. Miał zamiar nauczyć się pracować z aktorami, poznać zawód od strony warsztatu by łatwiej kierować aktorem na planie, wiedzieć czego wymagać. Swój talent rozwijał w British American Drama Academy w Londynie. 


Spytacie, skąd syn pielęgniarki i pracownika firmy tapicerskiej mógł sobie pozwolić na tak drogą edukację. Wszyscy bowiem wiemy, że bez stypendium w Stanach Zjednoczonych Ameryki osoba, nawet z klasy średniej, może mieć na polu wykształcenia ciężko. Z pomocą przyszły odpowiednie fundusze dla uzdolnionego Bosemana, a konkretniej sam Denzel Washington, który wspierał absolwentów  Howard University.

Po pobraniu odpowiednich nauk w Londynie, Boseman wrócił do Stanów i zamieszkał na Brooklynie, gdzie pracował jako instruktor teatralny. Przyjmował małe rólki, a w 2008 roku przeniósł się już do Los Angeles.

Debiutował w pojedynczych odcinkach telewizyjnych seriali. Warto wspomnieć występ w "Third Watch" i mydlanej operze "All my children". U nas są to tytuły znane mało, ale w Ameryce Boseman mógł już zaistnieć w świadomości ludzi związanych z show biznesem. Okres między 2008 rokiem, a 2013 rokiem obfitował w kolejne telewizyjne role: "Prawo i porządek", "Ostry dyżur", "CSI: Kryminalne zagadki Nowego Jorku ", "Lincoln Heights". 

Zdobywał doświadczenie i przede wszystkim znajomości. Pierwszą główną rolę otrzymał w 2013 roku w filmie "42 – Prawdziwa historia amerykańskiej legendy". To biograficzny obraz opisujący postać pioniera baseballu i gwiazdy Jackiego Robinsona. Z budżetem 40 milionów dolarów film w reżyserii Briana Helgelanda przyniósł ponad dwa razy większy przychód z biletów, a Chadwick Boseman mógł pracować na planie między innymi z Harrisonem Fordem. Dalszy ciąg kariery to już sztandarowy przykład jak idealnie wykorzystać swój czas i miejsce. Jeszcze tylko "Ostatni gwizdek " u boku Kevina Costnera, dobrze przyjęty "Get on Up", w którym Boseman brawurowo wcielił się w Jamesa Browna i czas na Marvela. 



Pierwszy występ w MCU zaliczył w "Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów", a tuż po nim dostał szansę, by pojawić się już w filmie, z którym pozostanie kojarzony przede wszystkim, "Czarna Pantera". Był głosem czarnej społeczności u Marvela. Pojawił się kolejno w "Avengers: Wojna bez granic" i "Avengers: Koniec gry". To ważne filmy w filmografii aktora i z pewnością takie, które rozsławiły jego nazwisko. Niezaprzeczalny fakt, że to również najbardziej dochodowe obrazy, które powiększyły wielkość portfela Chadwicka Bosemana.



Ze swojej strony chciałbym przypomnieć dwa inne filmy, w których  Chadwick Boseman się pojawił, a które to są dla mnie z pewnością bardziej intrygujące niż występy u Marvela: Świetne kino zemsty "Message from the king" Fabrice'a Du Welza i "Pięciu braci" Spike'a Lee.