Nicolas Cage w najnowszym, kolejnym dziwnym filmie "ŚWINIA" (i na dokładkę pięć najlepszych filmów aktora)

Dodano 2021/06/27 1007 0

Zacznijmy nietypowo, bo od polecenia pięciu najlepszych filmów, które ugruntowały pozycję Nicolasa Cage w Hollywood. Trapi mnie bowiem niezmiernie całe to memiczne odwołanie do niego, jako człowieka. Wspominanie o nim posiłkując się ustawioną narracją, jakoby Nicolas Cage, zdobywca Oscara, prezentował się niczym drewno. Czy aktor ma kiepski warsztat i jest aktorem złym? Absolutnie nie. To aktor wybitny, który ostatnimi czasy nie najlepiej dobiera repertuar. Wystarczy jednak dobry scenariusz, odpowiedni reżyser i więcej niż zwykle czasu, by Nicolas Cage zaskoczył raz jeszcze. Zanim więc przejdziemy do tematu newsa, czyli "Świni", przypomnę dlaczego powinniście wszyscy szanować Nicolasa Cage'a, tak jak ja go szanuję. Przed Wam 5 najlepszych filmów z Nicolasem Cagem.

"Zostawić Las Vegas" z 1995 roku, w którym Nicolas Cage zgarnął statuetkę Oscara za pierwszoplanową rolę. Wcielił się w alkoholika, który postanawia zapić się na śmierć. Przejmujący, wzruszający i niezwykle gorzki przykład uzależnienia. Rola Cage'a wybitna.

"Bez twarzy", czyli kino bez wytchnienia w reżyserii azjatyckiego mistrza od poetyckich akcyjniaków, samego Johna Woo. Nicolas Cage w starciu z Johnem Travoltą stworzył przerażające widowisko nieustających aktorskich szarży, co w zestawieniu z tematem głównym dzieła (strzelaniny, wybuchy, mordobicie) dało koktajl niesamowity.

"Raising Arizona" i tym razem Cage po batutą braci Coen. Anarchia, zakręcony scenariusz, kryminał i mroczna komedia w jednym. Do wielokrotnego powtarzania w celu odnajdywania kolejnych smaczków

"Dzikość serca" i kolejny kultowy film Davida Lyncha. Niezapomniana rola Nicolasa Ca''e i jego monolog o wężowej kurtce. Wspaniały i odrealniony, z lepkim narkotycznym aromatem czegoś ulotnego i baśniowego.

"Adaptacja" w reżyserii Spike'a Jonze'a, twórcy z innej planety. Dla Cage'a to nominacja do Oscara (bez statuetki tym razem). Film o kryzysie twórczym z podwójną (!) rolą Cage'a. Niesamowite doznanie z rodzaju wizyty w sklepie z używkami. "Adaptacja" zaskakuje z seansu na seans. Gwarantuję.

uploaded picture Tylko pięć filmów? A gdzie kultowy "Con Air", napompowany wysokooktanowym paliwem "60 sekund", "Oczy węża" Brian De Palmy? Owszem, w dobrych i bardzo dobrych filmach z Nicolasem Cage'em można przebierać bez liku. Czy zatem nadchodząca "Świnia" będzie stała na podobnym wysokim poziomie? Któż to wie.

Fabuła "Świni" przypomina jako żywo koncept z "Johna Wicka". Oto zostaje porwana świnia głównemu bohaterowi (rzecz jasna Nicolas Cage). Nie jest to jednak byle jaka świnia, a świnia, która jest tropicielem drogocennych trufli. Nicolas Cage jako Rob, rozpoczyna poszukiwania. Za projektem nie stoi żaden wielki reżyser, film nie wychodzi z wielkiego studia, u boku Cage'a nie zobaczymy żadnego głośnego nazwiska. A jednak zwiastun pozwala mi wierzyć, że będziemy mieć do czynienia z dziełem nietuzinkowym. Premiera już 16 lipca!

Komentarze

Brak komentarzy