Najważniejszy news tego roku. Informacja o prequelu filmu "Mad Max: Na drodze gniewu"

Dodano 2020/10/15 424 0

George Miller w 2015 roku zrobił to, o co w wieku 70 lat (wówczas) nikt by go nie podejrzewał. Nakręcił najlepszy film XXI wieku. Jego "Mad Max: Na drodze gniewu" to esencja i definicja kina akcji. Postapokaliptyczne arcydzieło, wybitny film o wojowniku pustyni, który znowu musi przemierzać pustkowia w poszukiwaniu... No właśnie. Gdzie Mad Max (Tom Hardy) w swojej podróży zmierzał? Pewnie donikąd, bo jest typem nomada, tułacza, który zatrzymuje się tam, gdzie dzieje się coś złego. Niekoniecznie chce być w te wydarzenia uwikłany, ale to się po prostu dzieje, tak jak w "Mad Max: Na drodze gniewu", filmie, który uzyskał ode mnie noty najwyższe.



Fani, w tym i ja, nieprzerwanie od chwili premiery "Mad Max: Na drodze gniewu" przebierali nogami w oczekiwaniu na choćby najmniejsze informacje dotyczące kolejnej części. I w końcu informacja padła i to nie byle jaka. Kolejna odsłona Mad Maxa będzie prequelem i skupi się na postaci Furiosy. Będziemy mogli zagłębić się w historię "narodzin" Imperator Furiosy, w którą w 2015 roku wcieliła się Charlize Theron. Aktorka nie będzie jednak kontynuowała przygody z uniwersum, a jej rolę przejmie 24- letnia Anya Taylor-Joy.



Do napisania scenariuszu prequela George Miller ponownie zaangażował Nicka Lathourisa, a cały proces produkcyjny będzie oparty o twórców sukcesu filmu z 2015 roku. Team ponownie zasili zespół kreatywny w osobach scenografa Colina Gibsona, montażystki Margaret Sixel, reżysera dźwięku Bena Osmo i charakteryzatorki Lesley Vanderwalt. To słuszna koncepcja, ponieważ nie można zmieniać tak utalentowanego zespołu, który osiągnął tak znamienity efekt przy realizacji "Mad Max: Na drodze gniewu".