Lana Wachowski mówi, że jej "Matrix 4" będzie widowiskiem "absolutnie szalonym".

Dodano 2020/06/01 820 0

Pierwszy "Matrix" rozłożył kino science-fiction na łopatki. Zdefiniował nowy rodzaj bohatera i opowiedział historię, która intrygowała. Z miejsca stał się obrazem kultowym, zjawiskiem, które ukształtowało widzów, ale i twórców. "Matrix" inspirował, a napisać, że był jednocześnie powiewem świeżości, to napisać mało. Efekty specjalne, mitologia, uniwersum, które wykraczało poza zdolność pojmowania niektórych z nas wyniosło nazwisko braci (wówczas) Wachowskich na piedestał w branży i kinie gatunku przede wszystkim. Kontynuacje (do tej pory „Matrix” jest trylogią) stała się faktem. Dzisiaj już wiadomo, że „Matrix 4” powstanie, a na planie w osobie reżysera zobaczymy już nie dwójkę filmowców, ale tylko Lanę.


Bohaterowie uwięzieni w wirtualnej rzeczywistości stali się częścią rebelii, Keanu Reeves jako Neo i Carrie-Anne Moss jako Trinity zostali postaciami kultowymi. Produkcja czwartej części została niestety przerwana przez rozprzestrzeniającą się pandemię. Po czterech tygodniach na planie zdjęciowych ekipa została zmuszona przerwać pracę, ale data premiery nie została zmieniona. Aktualnie wyznaczona jest na 21 maja 2021 roku. Ekipa ma powrócić na plan w lipcu.


Niespodzianką w kolejnej części będzie nie tylko to, że spotkamy parę głównych aktorów, którzy wcielili się w oryginalne postaci sprzed 20 lat. Do świata „Matrix” powraca również Jada Pinkett Smith jako Niobe i Lambert Wilson jako Merowing. Z nowych aktorów do współpracy zaproszono Jonathana Groffa, Priyanke Chopre Jonasa, Jessike Henwick, Neil Patricka Harrisa i Yahya Abdul-Mateen II, który ma podobno zagrać młodego Morfeusza (w trylogii Matrix grał go Laurence Fishburne)


Odnosząc się natomiast do słów Lany Wahowski i tego, że „Matrix 4” ma być filmem "absolutnie szalonym" to znajdują one potwierdzenie u Chada Stahelskiego, który pracował jako koordynator scen akcji w 1999 roku (dublował również Reevesa). Stahelski od tamtego czasu bardzo się rozwinął. Wystarczy przecież napisać, że stworzył własną markę. To spod jego ręki wyszedł "John Wick", fantastyczne kino akcji z Keanu Reevesem w roli głównej. Stahelski nie musiał wracać już do pracy choreografa, jednak zaproszenie przyjął i został konsultantem w "Matrix 4". Jako reżyser ma na koncie trzy części "Johna Wicka", a pracując aktualnie przy "Matrix 4" chwali reżyserkę mówić: "Jeżeli kochasz trylogię "Matrix", pokochasz to, co aktualnie robi (Lana). Jest błyskotliwa, zabawna, oraz rozumie czego chcą fani.". Czekamy!  

Komentarze

Brak komentarzy