"Indiana Jones 5", nowe osoby w obsadzie. Co wiemy do tej pory?

Dodano 2021/04/11 842 0

Plany realizacji piątej części sagi o niestrudzonym poszukiwaczu przygód, czyli Indianie Jonesie, sięgają 2016 roku. Od kiedy Disney odkupił prawa do franczyzowych marek i wszystkich tytułów od Lucasfilm w 2012 roku plany na kontynuacje najpopularniejszych obrazów z portfolio ruszyły pełną parą. Tak też się stało z filmem "Indiana Jones". Rzeczywiście rok 2016 był momentem, gdy Disney oficjalnie ogłosił przystąpienie do pracy nad scenariuszem i realizacją kontynuacji. To był moment zwrotny i taka informacja jest jednoznaczna z tym, że prędzej czy później filmu się doczekamy. To, że po drodze następuje zwolnienie trybów produkcyjnych z różnych powodów jest zupełnie inną kwestią, bo przecież nikt nie mógł przewidzieć choćby pandemii. W momencie padania pierwszych konkretnych wiadomości stanowisko reżysera miał objąć Steven Spielberg, ale w tym momencie wiemy, że kontrakt podpisał James Mangold. Mangold, reżyser koszmarnego "Wolverine" z 2013 roku i fenomenalnego "Logan: Wolverine" z 2017 roku to wybór ryzykowny. Te dwie części franczyzowego Marvela pokazują bowiem jak nierównym twórcą może być Mangold. Jednak patrząc dalej w przeszłość i studiując filmografię Jamesa Mangolda warto przecież zwrócić uwagę na takie tytuły jak fantastyczny "Copland", czyli neo-noirowy majstersztyk z Sylvestrem Stallone w roli głównej, czy chociażby "Spacer po linie" z popisową rolą Joaquin Phoenixa, który wcielił się w Johnny'ego Casha. Wybór reżyser to jedno, ale obsada w piątej części "Indiana Jones" to już kwestia problematyczna. Wiemy bowiem, że do roli wraca Harrison Ford, dzisiaj 78. letni aktor, który po raz pierwszy założył kapelusz w tym wcieleniu w roku 1981 u Stevena Spielberga w "Poszukiwaczach zaginionej arki".

Gdy ustalono już na sztywno nazwisko reżysera, Disney zabezpieczył również datę premiery i jest to w tym momencie 2022 rok. Mangold pracuje również nad scenariuszem do filmu. W główną postać kobiecą wcieli się Phoebe Waller-Bridge, urodzona w 1985 roku, czyli cztery lata po "Poszukiwaczach zaginionej arki". Daje to mniej więcej wgląd w to, jak starą jest Indiana Jones marką. Wiemy również, że autorem muzycznych kompozycji będzie legenda w tej branży, czyli niezłomny John Williams, twórca partytur do pozostałych części Indiany Jones.
uploaded picture
Phoebe Waller-Bridge chociaż rzeczywiście należy do młodego pokolenia gwiazd, ostatnimi czasy dała o sobie znać w kilku znamiennych produkcjach i z pewnością utkwiła w świadomości widzów. Złożyło się na to kilka ról, które były bardzo pozytywnie odebrane przez krytyków. Najlepszym przykładem jest oczywiście serial "Współczesna dziewczyna" ("Fleabag"). To serial, który, co niezwykle istotne, Phoebe Waller-Bridge współtworzyła bardzo aktywnie również na poziomie scenariusza.

uploaded picture   

Istnieje obecnie duża szansa.że "Indiana Jones 5" otrzyma silny wiatr w żagle i mając już na pokładzie Jamesa Mangolda, Johna Williamsa i Phoebe Waller-Bridge, która z pewnością jest już aktorką charakterystyczną, będzie widowiskiem udanym. Czekamy obecnie z niecierpliwością na pierwszy klaps i kolejne doniesienia z castingu. Ważny jest bowiem (o ile nie najważniejszy) antagonista, czyli przeciwnik dzielnego Indiego. 

Komentarze

Brak komentarzy