"He-Man i władcy wszechświata" z pełnym zwiastunem.

Dodano 2021/07/04 473 0

Zapewne wiecie, że He-Man to najsilniejszy człowiek we wszechświecie. Do życia powołała go firma Mattel, a postać wchodziła w skład serii zabawek Masters of the Universe (Władcy wszechświata). Normalnie, w dzień powszedni, He-Man jest księciem Adamem i robi te wszystkie rzeczy, które zwykle książęta robią. Przechadza się po ogrodach, dogląda służby. Jest synem króla planety Eternia. Gdy jednak wróg jest u bram Adam musi wykrzyczeć "Na potęgę Posępnego Czerepu, mocy przybywaj" i zamienia się w potężnego He-Mana. Przemiana nie dotyczy jednak tylko Adama, ale obejmuje również tchórzliwego na co dzień i leniwego zarazem tygrysa Cringera. He-Man już z kotem bojowym może stawić czoła każdemu niebezpieczeństwu. Seria zabawek to jedno, nie dotarły przecież do nas, do Polski ot tak. Na początku mieliśmy więc wgląd do serialu animowanego stworzonego w latach 1983-1985. Sukces był, a tysiące dzieciaków w naszym kraju z wypiekami na twarzy oglądało przygody blondwłosego He-Mana. Wprawdzie emisja w TVP odbyła się z kilkuletnim poślizgiem (pierwszy seans miał miejsce w 1988 roku), ale i tak, dla nas, serial animowany był wielkim powiewem świeżości. Jak zresztą wszystko w tamtym okresie.

uploaded picture Co się więc stało, że potentat na rynku streaminogwy postanowił wpompować pieniądze w nieco zmurszałą markę? Od czasu premiery i czasów świetności zresztą minęło prawie 40 lat i do dzisiaj nikt za bardzo nie starał się wskrzesić postaci. Próby były (jak ta fabularna z Dolphem Lundgrenem, nieco pocieszna, a dzisiaj rozpatrywana tylko w formie nostalgicznej), ale do tej pory jakoś nikt nie chciał wyłożyć na projekt poważnego budżetu. Dopiero Netflix, który doskonale wie, że na nostalgii zarobić można, wyłożył kasę i zatrudnił odpowiednich specjalistów.

uploaded picture Premiera 10-odcinkowego serialu, który zadebiutuje pod tytułem "Władcy wszechświata: Objawienie” będzie miała miejsce 23 lipca. Wydarzenia w nadchodzącym tytule nawiązują bezpośrednio do fabuły z 1983 roku, a z bohaterami spotkamy się ponownie na planecie Eternia. Nie ukrywajmy, najważniejszy dla He-Mana jest jego przeciwnik, Szkieletor. Prawdopodobnie większość serialowych animacji sprzed kilkudziesięciu laty była tak dobra, bo miała właśnie doskonale zaaranżowanych antagonistów. Szkiletro pojawi się więc i teraz, gdy Eternia pogrąża się w chaosie. Strażnicy Posępnego Czerepu nie są już razem, a zjednoczyć ich może tylko Taala. Z pewnością ją pamiętacie. "Władcy wszechświata: Objawienie” zostanie podzielony na dwa sezony i chociaż data premiery drugiego nie jest jeszcze znana, to na pierwszą rzecz jasna czekamy.



Ciekawie przedstawia się kwestia oryginalnego, amerykańskiego dubbingu. Nie wiemy wprawdzie jacy polscy aktorzy użyczą głosów, ale po drugiej stronie oceanu wygląda to naprawdę dobrze. W rolę szkieletora wcieli się sam legendarny Mark Hammil, głos pod He-Mana podkłada Chris Wood, a jako Tabelę usłyszymy Sarah Michelle Gellar. Przyznacie, że chociażby dla Marka Hamilla wypada chociaż na chwilę przełączyć wersję na angielską. Czekamy zatem na premierę!

Komentarze

Brak komentarzy