"Godzilla kontra Kong", największy tegoroczny blockbuster? Zwiastun rozkłada na łopatki.

Dodano 2021/01/24 1174 1

Godzilla kontra Kong" to starcie tytanów, monster movie na szczycie, bitwa legendarnych potworów z dwóch różnych kontynentów, być może metafora światowych konfliktów. Otóż wyobraźcie sobie japońską Godzillę i amerykańskiego King Konga, oba potwory z zasadniczo odmiennymi priorytetami jeżeli chodzi o motywację działania. Godzilla bronił japońskiego narodu przed atakami innych stworów, King Kong też przecież wsławił się w walce z potworami, które zagrażały ludzkości. Jak zatem dojdzie do starcia dwóch gigantów i jaką rolę odegrają w tym wszystkim ludzie? Odpowiedzi na te i inne pytania przyjdą do nas z premierą  filmu Adama Wingarda, niegdysiejszej wielkiej nadziei kina gatunkowego, który jednak będzie musiał zrobić dużo by odrobić zaufanie swoich fanów. Być może właśnie "Godzilla kontra Kong" będzie tym filmem, który znowu przywróci Wingarda do moich łask?

uploaded picture
Projekt połączenia uniwersów Legendary Pictures ogłosiło już w 2015 roku i ziemia pod stopami fanów monster movies zadrżała. Jednocześnie jeden z producentów filmu Alex Garcia potwierdził, że nadchodzący obraz nie będzie w żaden sposób łączyć (nie będzie więc również remakiem) filmu "Godzilla kontra Kong"  z "King Kong kontra Godzilla" z 1962 roku. Pisanie scenariusza rozpoczęło się w 2017 roku i wtedy też ogłoszono, że reżyserem będzie Adam Wingard. Zdjęcia kręcono na Hawajach, w Australii i w Hongkongu pomiędzy listopadem 2018 roku, a kwietniem 2019 roku. O przesunięciu daty premiery pisać już nie wypada, bo w dobie światowego kryzysu spowodowanego pandemią jest to już standard. Dość napisać, że premierę przekładano już wiele razy, ale jako, że "Godzilla kontra Kong" to film wybitnie przeznaczony na wielkie sale kinowe z IMAXem na czele, innej opcji nie ma jak tylko pokazywanie go w kinach. Któż bowiem wyobraża sobie sceny z dwoma potworami na ekranie laptopa? Byłaby to sytuacja co najmniej osobliwa i poniekąd niesmaczna dla kinomana. Dzisiaj wiadomo, że film wejdzie (takie jest info na teraz) 26 marca 2021 roku na sale kinowe przy jednoczesnym szturmie na platformę HBO MAX.

uploaded picture
Czy Adam Wingard to dobry wybór? Cóż, trudno jednoznacznie odpowiedzieć, bo zdania są wyjątkowo mocno podzielone. Ma na swoim koncie tak wspaniałe filmy jak "Gość" i "Następny jesteś ty", ale też kontrowersyjną ekranizacji mangi "Notatnik śmierci", którą ja absolutnie przyjmuję z całym błogosławieństwem, jednak rzesze widzów okrzyknęło go za jeden  z gorszych filmów tej dekady. To samo tyczy się filmu "Blair Witch", który miał się odwoływać do wydarzeń z kultowego już horroru, a był tylko niemrawymi popłuczynami po found footage. Adam Wingard z pewnością talent ma i oby w pełni go wykorzystał przy "Godzilla kontra Kong".

W zapowiadanym filmie na planie zobaczymy prawdziwą plejadę popularnych aktorów. Alexander Skarsgård, Rebecca Hall, czy coraz odważniej sobie poczynając Millie Bobby Brown może być gwarantem dobrej zabawy. Gdy dopiszę, że za muzykę odpowiada mistrz soundtracków do kina akcji Junkie XL, a za zdjęcia Ben Seresin, który był odpowiedzialny za sferę wizualną "World War Z" to powinniście już być kupieni!


Komentarze