Dolph Lundgren i Frank Grillo na pokładzie U-Boota? Czemu nie!

Dodano 2021/06/24 486 0

Zdaję sobie sprawę, że prawdziwi fani Dolpha Lundgrena tudzież Franka Grillo na brak tytułów ze swoimi ukochanymi herosami kina akcji narzekać nie powinni.Wprawdzie Dolph Lundgren zmierza powoli w kierunku własnego zmierzchu, ale mimo wszystko warto czasami zobaczyć go w akcji. Ilość tytułów, w które zaangażowany jest szwedzki aktor naprawdę robi wrażenie. Nie zmienił się też repertuar, bo 63-letni gwiazdor, który największe ekranowe triumfy święcił w latach 60., wciąż występuje głównie w kinie akcji, jakiekolwiek by ono nie było. Są to bowiem najczęściej filmy niskobudżetowe i rzeczywiście nie najlepszych lotów. Ale Dolpha Lundgrena, który jest przecież powszechnie znany i lubiany zapraszają i do wysokobudżetowych filmów i nawet jeżeli gra role drugoplanowe, a częściej raczej trzecioplanowe, to przyznacie, że zawsze miło jest go zobaczyć w jakiejś scenie. Tak było chociażby w "Aquamanie", albo przy bardziej znaczącym występie w "Creed 2".

W najnowszym filmie z akcją osadzoną w czasie II Wojny Światowej na pokładzie niemieckiej łodzi podwodnej partnerować będzie innemu B-klasowemu aktorowi, Frankowi Grillo. Grillo zawsze lawirował pomiędzy wysoko, a niskobudżetową B-klasą zawsze jednak doskonale wypełniając powierzone mu aktorskie zadanie. Innymi słowy Frank Grillo jest rozchwytywany, a on sam skwapliwie korzysta z zaproszeń do kolejnych produkcji. Podsumowując dokonania dwójki bohaterów dzisiejszego newsa, pragnę zachęcić do sięgnięcia po kilka świetnych tytułów z nimi, prezentowanych przy okazji skojarzonej listy z postem.

uploaded picture Najważniejszy jest tu oczywiście temat przewodni newsa, czyli rzeczona łódź podwodna, czyli niemiecki U-Boot. Skąd się tu znalazł? Reżyser Steven Locke z pewnością nie ma żadnego zadęcia i nie czeka na grube miliony, bo gdy przyjrzeć się jego filmografii, to widać wyraźnie, że potrafi wejść na najgłębsze wody, mając w kieszeni kilka centów. Jego kino wojenne to najniższy z możliwych budżet, a jednak widać wyraźnie, że jako twórca nie cofnie się przed niczym i jest w stanie nakręcić naprawdę wiele jeżeli chodzi o sceny batalistyczne. Czy tym razem będzie tak samo? Fabuła wydaje się bardzo intrygująca, bo dotyczy ostatnich momentów w sławnych / niesławnych czasach U-Bootów, gdy te zostały wysłane na Nowy Jork (tak, był taki historyczny epizod!). Zdesperowani naziści, którzy doskonale wiedzieli, że szala zwycięstwa jest już po stronie aliantów, zdecydowali się na ostateczny atak, inwazję na amerykańską ziemię. Pomóc w tym miały właśnie U-Booty, chluba nazistowskiej armii.

uploaded picture Tytuł filmu to "Operation Seawolf". Za dystrybucję odpowiada Shout Studio, firma rozsławiona w Stanach Zjednoczonych dzięki jej podejściu do kina gatunkowego. Premiera "Operation Seawolf" zapowiadana jest na przyszły rok. Czekamy i pełne zanurzenie!

Komentarze

Brak komentarzy